Posty

Wyświetlam posty z etykietą książka

"Przepraszam, ja już nie żyję" Marty Matyszczak

Obraz
       W drugim tomie serii "Zbrodnie na podsłuchu" towarzyszymy Ricie, Jackowi i Radkowi podczas rejsu olbrzymim wycieczkowcem. Zatrudnieni jako pracownicy na ociekającej w luksusy łajbie, prowadzą eko śledztwo doszukując się (o co nie trudno) brudnych praktyk związanych m.in. z "pozbywaniem się odpadów". Ulokowani w ciasnych kajutach, pracując po kilkanaście godzin dziennie, znajdują czas na dochodzenie, jednak po krótkim czasie okazuje się, że muszą też zbierać poszlak dotyczącej innej sprawy... Za burtą bowiem ląduje młoda kobieta, a Rita Braun twardo postanawia znaleźć przyczynę i sprawcę. Od początku lektury dzieje się dużo, autorka nie torturuje nas zbędnymi opisami i nudnymi przestojami, za to raczy dawką humoru, trafnymi spostrzeżeniami i akcją, którą spokojnie mogłaby wskoczyć na ekran (to straszne, że już wszystko wyobrażamy sobie w wersji filmowej). Zdecydowanie podium w tym tomie zdominował brat Rity, czyli Radek - magnes na tarapaty. Dzięki jego wybryk...

"Nie zaczęło się od ciebie" - Mark Wolynn

Obraz
Dobre... nudnego początki. Pierwsze rozdziały książki zrobiły na mnie spoko wrażenie. Konkret, szybko się czytało, zaciekawił mnie temat traumy i skutków jakie może ona nieść na kolejne pokolenia. W skrócie: można odziedziczyć skutki przeżytej traumy swojego przodka i fakt, że coś nas w życiu przerasta może świadczyć o pechowych genach. Teoria, która nie skreśla nas jako "normalnego człowieka" bo coś tam się dzieje- lubię to. Tak na serio to naprawdę wciągnął mnie temat i lektura szła z górki. Dalej mamy przypadki pacjentów, które dzielą się na wielkie traumy typu przeżycie przez dziadka pobytu w obozie pracy/ morderstwo lub strata dziecko, jak i codzienne typu "mama wisiała na mnie non stop gdy byłem dzieckiem obarczając mnie problemami, których nie byłem w stanie udźwignąć, więc teraz kłócę się z żoną", która również miała problemy z rodzicami. Autor staje w obronie żywicieli, którzy przecież też mieli w życiu różne przeboje, a nie koniecznie otrzymali pomoc i ins...

"Złota łyżka" - Jessa Maxwell

Obraz
Stary, tajemniczy dwór to dobre tło dla konkursu kulinarnego. Bake Week, organizowany co roku w posiadłości Betsy Martin, show dla cukierników z całego kraju, ma być w tym roku wyjątkowy... ale chyba nikt nie spodziewał się, że los zaserwuje uczestnikom taki finał.  Zacznijmy od początku, kiedy poznajemy bohaterów lubiących piec. Szóstka farciarzy to różne osobowości, którym przyświeca jeden cel: złota łyżka i własna książka kucharska. Co ludzie są zdolni zrobić, by wygrać? Jak byłam mniejsza to zawsze chciałam wziąć udział w takich konkursach - do momentu aż nie kazali robić dań ze składników, których nigdy bym nie zjadła, a co dopiero miała coś upichcić- tu jednak, w krainie słodkości, może nie odpadłabym pierwszego dnia. Tak jak jeden z uczestników, któremu ktoś podmienił cukier z solą... Drobna uszczypliwość, a może to rywalizacja tak szybko uderzyła gościom do głowy! Jak to bywa w telewizyjnych show, od pierwszego odcinka darzymy kogoś sympatią, lub wręcz przeciwnie. W książce...

"Abrin" Anny Makowskiej

Obraz
W niedzielę do porannej kawy wrzuciłam na swój instagram krótki post o książce, którą można by opisać jednym słowem, ale że nasz naród jest przewrażliwiony na punkcie wulgaryzmów, oprawiłam swój zachwyt w ładniejszą ramkę. A tak na serio to odzyskałam hasło do konta, więc potrzebuję się rozpisać. Do rzeczy: Początek książki jest niepokojący, a późniejsze doznania głównej bohaterki wskazują na ścisły z nim związek. Joanna jest naukowcem, a dostając ciekawą propozycje pracy, rusza na podbój laboratorium w Berlinie. Szybko jednak okazuje się, że jej obowiązki wyjdą nieco poza próbówki. Dostaje ofertę niczym tajny agent, a jej zadanie przypomina misję ratowania świata. Po drodze musi utrzeć kilka nosów, wykazać się swoimi umiejętnościami i przejść solidne szkolenie - co dziwne, większość treningów nie przysparza jej trudności... "Abrin" to książka konkretna, nie uświadczysz tu zbędnego zdania, w związku z czym nie jest opasłym tomiskiem. Niech Cię jednak nie zwiedzie objętość ani...

"Serce jak smoła" - Robert Galbraith

Obraz
Czasem rzeczywistość jest tak ciężka, że człowiek ucieka w świat wymyślony. Co jeśli ktoś tak pokocha fikcję, że będzie w stanie za nią zabić w prawdziwym świecie? Współtwórczyni kreskówki "Serce jak smoła" zjawia się w agencji i prosi Robin o pomoc z powodu internetowego hejtu na jej osobę. Z pewnych względów pomocy nie otrzymuje, a jakiś czas później detektywi czytają o śmierci młodej kobiety.  Strike i Robin mają przed sobą nie lada wyzwanie. Muszą przeniknąć do wirtualnego świata gry fanów kreskówki, którzy pilnie strzegą swych tajemnic. Po omacku szukają kogoś, kto w sieci działa jawnie i bardzo aktywnie, a w realu pozostaje anonimowy- ale nie bezczynny... Śledztwo nadwyręża siły zespołu agencji, który mając ograniczone pole do popisu, manewruje między zleceniami, starając się znaleźć i powstrzymać zabójcę. W tym wszystkim para detektywów toczy walkę z własnymi uczuciami i wątpliwościami - fatalnie odczytując wszelkie poszlaki.  Smutna rzeczywistość - autorka nie musiała...

"Współlokatorzy" - Beth O'Leary

Obraz
   Tęsknota. Zatęskniłam do pisania i długo zastanawiałam się z jakim tytułem wrócić na bloga. Przyszła mi na myśl powieść, która kojarzy mi się z ciepłem - o tym dlaczego przeczytacie dalej. Dom. Własna przestrzeń to rzecz bezcenna. Miejsce ciszy i spokój, do którego wracamy z nadzieją na odpoczynek. Zwłaszcza Leon, który  pracuje w szpitalu na nocne zmiany. Zmuszony jest do poszukiwań współlokatora, z jednym nietypowym warunkiem: poza dzieleniem wspólnej przestrzeni w mieszkaniu, z nowym lokatorem będzie dzielił również... łóżko. Nie w tym samym czasie, rzecz jasna, jednakowoż wspólne używanie czajnika czy szafy zbliża ludzi, a co dopiero mebel kojarzący się z najprzyjemniejszą aktywnością na świecie? ( Tak, ze spaniem .) Tiffy przyparta do muru , przystaje na propozycję wynajmu. Mieszkanie wypełnia się przeróżnymi ozdóbkami i zapachem słodkich wypieków. Właściciel, choć początkowo zirytowany zmianą aranżacji, wcina łakocie i z uśmiechem odpisuje na liściki pozostawiane...

"Niespokojna krew" Roberta Galbraith

Obraz
Czy po czterdziestu latach jest szansa na to, żeby odkryć co się stało z zaginioną kobietą? Lekarka Margot wyszła z pracy i słuch po niej zaginął... Zostawiła męża i małą córkę, a najbliżsi zarzekali się, że nigdy by nie zrobiła czegoś takiego, że nie odeszłaby w takim stylu z własnej woli. Wobec czego każdy podejrzewał najgorsze. Grasujący w tym czasie socjopata porywał i mordował kobiety, więc jemu przypisano i lekarkę. On sam nie przyznaje, ale i nie zaprzecza niczemu. Jednak Anna, córka zaginionej lekarki, nie potrafi dać za wygraną. Spotyka Strike'a i nie powstrzymuje się przed prośbą o spotkanie. Razem z Robin detektywi dają sobie rok na rozwiązanie tajemniczego zniknięcia sprzed czterdziestu lat Docierają do znajomych i współpracowników Margot, a przecież muszą odświeżyć pamięć i zeznania tych ludzi i w międzyczasie prowadzą też inne sprawy. Śledztwo toczą jednak zawzięcie, mimo marnych wyników i wielu tropów, ale dokąd zaprowadzą ich poszlaki?  Mówią, że czas leczy rany. Cz...

Takie tam o #takimtampieprzeniu2020

Obraz
Tyle się ostatnio mówi o tym, że dobrze jest się akceptować, a temat wydaje się niezauważany. A to ktoś ci powie, że chyba ci się przybrało , albo ale z ciebie wieszak! , a to ci ktoś wytknie pierdyliard głupot, pouczy przy tym i wciśnie swoją złotą radę, a to żyćko znów dowali i odechce ci się wszystkiego, a jeśli nie masz w swoje zbudowanej pewności siebie i nie znasz swojej wartości i swoich granic, istnieje szansa, że jednak podupadniesz na duchu, zatniesz się w sobie, a na koniec zwalisz winę na siebie, bo przejmujesz się tyloma sprawami, więc to twoja wina, że nie wyszło, bo ...   Cienka jest granica między samoakceptacją a samo-nienawiścią. Można się tolerować na co dzień i nie wierzyć w miłe słowa innych ludzi - obcych czy bliskich, to bez znaczenia; kiedy ktoś ci mówi, że wyglądasz ładnie/jesteś super/zrobiłaś dobrą robotę - kiwasz głową ze sztucznym uśmiechem i wyrzucasz to drugim uchem, bo zwyczajnie w to nie wierzysz, a w ciszy i samotności gardzisz swą osobą, podkopuj...

Czysta przyjemność czytania

Obraz
Nie ma nic przyjemniejszego w pracy, niż powroty do domu. Błoga chwila, gdy zamykasz po zmianie drzwi, idziesz do auta, wałkujesz Costello Music i jedyny twój dylemat na wieczór brzmi: biała czy earl grey? Ostatecznie lądujesz pod kocem. Mościsz się wygodnie. Jeszcze raz. Poduszka pod plecy może? Jednak nie, out . Dobra, siadasz jakoś tam w każdym razie. Teraz tylko pytanie: co tu czytać? Może wystąpić dylemat jeśli zaczniesz sześć książek na raz. No bo te z biblioteki trzeba najpierw, wiadomo. Ale po co je brałaś, jak wcześniej kupiłaś trzy inne, bo promocja? No leżą, no, jeść nie wołają, ale trochę cię w dupce szczypie, że masz zaległości, a grzbiety patrzą na Ciebie z półki z wyrzutem. Co zrobić, jak nie ma czasu? Może na przykład wyłącz na chwilę Netflixa, albo przestań przeglądać Instagrama i zasypywać znajomych głupimi memami. Czas przejrzeć leżaki regałowe, ooo a co to tu wypadło? Kod do Legimi. No jasne, dołóżmy sobie kolejnych lektur, łiiii! Czytanie jest takie super...

Wymień baterie w ledach, gwiazdka is coming

Obraz
Pierwsze płatki śniegu nie zdążyły jeszcze spać na ziemię, gdy były już na stories tysięcy osób. Temperatura nie zdążyła spać niżej, niż do minus dwóch, a wkoło już gorąca atmosfera zimy.  Kolejki do wymiany opon. Kolejki po toster w promocji. Kolejki do kolejki, żeby stanąć w kolejce. W tym całym szale, ogólnym rozgardiaszu i szalonej bieganinie za wszystkim , są na świecie ludzie, którzy spokojnie podchodzą do tematu świąt, zimy i w ogóle.  Stare, poczciwe, książkowe mole. Rozkładają powoli koc.  Gniotą go lekko, układają po boku. Tak, żeby nie zasłonić całkiem poszewki w listki. Obok kładą drewnianą deskę. Nie pasuje, leci na bok. Podstawka ala drzewo? Bingo! Kubek z kawą/herbatą. Najlepiej czekolada. Posypana piankami. Kubek wiadomo, że z napisem Baby it's cold outside? (Jak to wzięłaś inny? No idź zmień!). No powycieraj ten blat z czekolady, jak nie idzie przelać bez rozlania. Co to za frajda, nie? Dobra, wracaj na stanowisko....

Jak nie robić reklamy

Obraz
Wiecie, co mnie najbardziej bawi? Bo już nawet nie dziwi czy szokuje, ale po prostu śmieszy? Fakt, że ostatnio wielkie instagramowe Mole tak biadolą, że „ludzie czytają byle co”, że „jak my możemy promować te czytelnictwo i książki, żeby inni lubili” skoro „wszędzie tylko wszystko dla współprac i reklamy gniotów” i ohoho.  Kur-wa.   Skoro większość tych ekspertów twierdzi, że czytanie to przyjemność, to jak można krytykować czyjeś wybory i gusta, skoro dla każdego słowo „przyjemne” znaczy co innego - ktoś lubi orzechy, a ktoś inny je tylko drożdżówki, więc tak samo ktoś będzie czytał z przyjemnością kryminały, a ktoś inny znów tylko np. romanse. Są ludzie, którzy czytają po trochu wszystkiego; super. Są tacy, co z kolei mają określone gusta (ja np. nie czytam horrorów, bo nienawidzę się bać!), i to też jest super.  Dlaczego? Bo to jest TWÓJ CZAS wolny na czytanie i robisz z nim co chcesz. Równie dobrze możesz słuchać wtedy muzyki, oglądać seriale, uprawiać sport...

Szukasz pomysłu na książkę? Szukaj odbiorców!

Obraz
Czy ty też marzysz o tym, żeby napisać książkę i zostać znanym autorem? Może już zacząłeś, może masz schowaną w szufladzie wersję dla znajomych i rodziny, bo albo nadal boisz się wysłać swoje dzieło dalej, albo poszło już do tylu wydawnictw, że musiałbyś sam otworzyć swoje, żeby książkę przepchnąć. Kolejny bestseller. Kolejki na targach książek. Dziennie setki zdjęć z oznaczeniem twojej osoby i twoim super hitem w tle. Na swetrze, między kawą a kwiatkiem. Przecież wszyscy tego chcemy. Pisać. Pisać, pisać, pisać. Pisać tak, żeby nie robić w życiu już nic innego. Pisać, żeby wszyscy inni kupowali i czekali na więcej. Pisać, żeby ktoś to zekranizował. Tylko kto to do cholery chce czytać?! Ciężko znaleźć dziś odbiorcę. Ludzie dodają coraz więcej zdjęć z górami nieprzeczytanych książek, piszą coraz więcej postów z zapowiedziami, których nawet sami nie kupią, wymyślają kolejne wymówki na to, żeby nie czytać i piszą sobie usprawiedliwienia dlaczego nie mogli. I tak jest ze w s z y s t k...

Zabierz książkę pod koc

Obraz
Chłodniejsze wieczory sprzyjają wylegiwaniu się pod kocem i przekopywaniu stert pudeł z zimowymi rzeczami w pogoni za ciepłymi skarpetami ( jak nie palisz w domu, nie znasz problemu!). Gorąca herbata w kubku, ewentualnie lampka wina i/lub migdały na zagrychę i można się spokojnie delektować lekturą. Jak już ustawisz poduszkę za plecami. I podeprzesz ją drugą poduchą. I dla pewności dodasz jeszcze trzecią. A potem wetkniesz sobie za głowę pluszowego misia. Wygodnie? Super. To teraz już tylko czytan... A, a, a! Jeszcze szybciutkie instastory, bo przecież czytanie bez zdjęcia się nie liczy, nie! To tak jak wyjazd w góry bez zdjęcia widoku, czy impreza bez selfie w lustrze. Nie miało miejsca. No więc szybkie instastory. O, wiadomość. Ok, tylko odpiszę. Ha, ha, niezły ten mem, poszukam w odpowiedzi coś lepszego. Rany, nie wiedziałam, że jest aż tyle teorii na temat czwartej części Avengersów! Dobra, jeszcze tylko jeden filmik z Harrym i Meghan i wracam do rozdziału. Kurde,...

Tak, skarbie, już kończę!

Obraz
Ach, te czytanie! Błoga chwila relaksu, wyciszenia się i wciągnięcia w świat przedstawiony. Ucieczka od problemów, przyjemność, zabicie czasu. Nie ważne z jakiego powodu sięgasz po książkę, jest to zawsze w efekcie końcowym przyjemność, jest to odpoczynek. Od czego, niby? Od tej góry prania, które właśnie na szybko rozwiesiłaś, żeby nadrobić choć rozdział zanim będziesz musiała lecieć z psem do weterynarza? Czy może od projektu na wczoraj, który kończysz między kolejnymi rozdziałami książki a skręcaniem mebli w salonie, bo obiecałeś? Myślisz, że mole książkowe żywią się tylko zapachem papieru i drukarskiej farby, że nie muszą jeść i zmywać po sobie? Uważasz, że jeśli „ktoś czyta i żyje podwójnie” to ma też podwójną ilość czasu? Książkoholizm to nie super czarodziejska moc, a mole książkowe czasu mają tyle samo, co zwykli Mugole, A JEDNAK: na książkę zawsze wciśnie się gdzieś w ciągu dnia ten kwadrans (albo dwa, w porywach do dwóch godzin. Tak kochanie, oczywiście, że już pędzę z tym...

Kochanie, poznaj naszą lekturę

Obraz
Zakazy przynoszenia do domu skarbów są powszechne od dawien dawna. Niektórzy rodzice przestrzegali dzieci przed przynoszeniem zwierząt, kochający mężowie tylko kręcą głową na kolejną nową bluzkę swej wybranki, żony na kolejną niezbędną wiertarkę, a każdy mól książkowy, które swoje miejsce Przechowywania Kodeksów dzieli z innym człowiekiem, dobrze zna zakaz pt. Żadnych Nowych Książek! Wszyscy oczywiście wiemy, że równie dobrze można „zakazywać” psu szczekania, a nowe książki i tak dostają się (nie wiedzieć jak i kiedy!) na nasze pękające w szwach półki. Co jednak czuje ten szczęśliwiec, który nieszczęśliwie związał się z zapalonym Molem książkowym i znosi te czytelnicze pasje? Przypuśćmy, że wstaje on/a rano, jak każdy dorosły człowiek rzuca budzikiem o ścianę, i wyciąga z bólem nogi spod kołdry, szukając na podłodze kapci. Z kołdry zsunęła się książka zaczęta przez Mola poprzedniego wieczoru i okruchy z biszkoptów, towarzyszące lekturze, a na dywanie zamiast kapci leżą porozrzucane ...

Introwertyk z niską samooceną

Obraz
Jedno z nielicznych określeń dotyczących osoby, która uwielbia czytać i po książkę sięga częściej niż ten biedny statystyczny Polak, który dalej kocha tylko Sienkiewicza* ( jak tu się dziwić, że nie czyta biedak nic innego? <żarcik, choć trochę też nie> ).  Większość osób, które znam z ich zamiłowania do książek, nie są ani introwertykami, ani nie mają niskiej samooceny. Wprost przeciwnie, mole książkowe to otwarte osoby, które sa często mega pozytywne nastawione do życia i uwielbiają gadać, a potrafią mówić (zwłaszcza o dobrych!) lekturowych doznaniach szybciej, niż Quicksilver ratować przyjaciół z opresji. Nie samymi książkami człowiek żyje, powiesz? Cóż, na inne tematy też porozmawiasz z tymi Jeszcze Tylko Rozdział istotami i uwierz mi, że wrażenie szarych myszek schowanych za kodeksem czy czytnikiem, wyleci Ci z głowy szybciej niż wzory skróconego mnożenia po maturze. Zastanawiam się czasem z czego wynika taki stereotyp i spojrzenie na lubiących ciszę, spokój ludzi, ...

"Smocze kły" Michael'a Crichtona

Obraz
instagram.com/bookowniczkaig Dinozaury. Stworzenia, które kiedyś stąpały po tym świecie, rządziły nim i wymarły. Jak ogromne były? Czy były inteligentne? Dlaczego wyginęły?*. Mimo ich zniknięcia z powierzchni ziemi, zostawiły w niej po sobie swoje szczątki. Niezwykle cenne. Szalenie ważne. Stanowiące zjawiskowe odkrycia naukowe, pozwalające nam, maluczkim, przybliżyć historię i odkryć tajemnice tych niezwykłych istnień. K o ś c i. O te kości rywalizowało wielu uczonych. Jednym z nich był profesor Marsh. Oraz jego rywal, profesor Cope. Dwa całkowicie odmienne charaktery. Dwóch totalnie nieznoszących się nawzajem ludzi. Mają jednak jeden cel. Obaj ruszają z ekspedycją. Obaj chcą odnaleźć kości. Zupełnie przypadkowo w wir ekspedycji daje się wciągnąć młody William Johnson. Musi on dołączyć do wyprawy Marsha, aby wygrać zakład i ostatecznie dołącza do ekipy jako fotograf. Z początku nie do końca zdaje sobie sprawę jakiego wyzwania się podjął... Droga bynajmniej nie jest usłana różam...

„MACBETH” Jo Nesbø

Obraz
Mimo słonecznej pogody za oknem - ja zapuściłam się w mrok. Mroczne dusze ludzi żyjących w mieście, w którym nie działa już nawet kolej, i których przyciągają tylko działające kasyna. Po drodze mijają handlarzy wywarem, który przez nos i żyły opanowuje ich umysły. Umysły żądne władzy, zysku, zemsty. Na scenę wchodzi „Macbeth”. Nigdy nie walczący o wyższe stopnie kariery wchodzi na nową ścieżkę swego życia. Jaki kierunek obierze? ♥️♠️  Projekt „Szekspir”, w którym udział brał m.in. Jo Nesbø, miał na celu przeniesienie wybranych dzieł szekspirowskich na karty współczesnej powieści. Bardzo się cieszę, że „Makbet” trafił się właśnie w ręce (pod pióro?) słynnego z Harrego Hole’a pisarza, bo akurat postać żądnego władzy Makbeta bardzo mi się podobała. Ta historia i tragizm postaci były jedną z lepszych i ciekawszych lektur szkolnych. W powieści skandynawskiego mistrza pióra postacie są równie ciekawe, a ich losy tragiczne, jak również samo miejsce akcji jest tak przykre i znis...