Posty

Przyjaciele lekarstwem na całe zło

Obraz
* - Może coś obejrzymy? - No, dobra, a co chcesz? - Nie wiem, obojętnie.  - Hmm, może jakiś fantastyczny?  - Nie, wiesz, że nie lubię! - A Harry to co?  - Harry to jest wyjątek! - A Piraci z Karaibów to też podróżniczy film? - Przygodowy! - Jasne, a Davy Jones i Kraken? - Co z nimi? - To są fantastyczne postaci! - MAGICZNE! - Magia to nie fantastyka?! - Magie masz na co dzień, na przykład gdy twoje szklanki po kawie same wracają czyste do szafki! - A nie zmywają ich seksowne wróżki? - Mogłaby je zmywać seksowna zmywarka. Co chcesz oglądać! - Ja? Mi to obojętne! - To może Pretty Wo... - Nie!!! - To co mówisz, że obojętnie?! - Wszystko tylko nie to i Titanic! - I Pamiętnik. - Fu! - Dobra, może Misja Kleopatra? - Znowu Asterix i Obelix? Ej w sumie to oni też mieli.... - MAGICZNY napój! Magia, widzisz! - Raaany, to thriller jakiś?  - Nie bardzo... - Może Jestem na tak? - Znowu Jim? - Eh, zobacz co poleca ...

Czysta przyjemność czytania

Obraz
Nie ma nic przyjemniejszego w pracy, niż powroty do domu. Błoga chwila, gdy zamykasz po zmianie drzwi, idziesz do auta, wałkujesz Costello Music i jedyny twój dylemat na wieczór brzmi: biała czy earl grey? Ostatecznie lądujesz pod kocem. Mościsz się wygodnie. Jeszcze raz. Poduszka pod plecy może? Jednak nie, out . Dobra, siadasz jakoś tam w każdym razie. Teraz tylko pytanie: co tu czytać? Może wystąpić dylemat jeśli zaczniesz sześć książek na raz. No bo te z biblioteki trzeba najpierw, wiadomo. Ale po co je brałaś, jak wcześniej kupiłaś trzy inne, bo promocja? No leżą, no, jeść nie wołają, ale trochę cię w dupce szczypie, że masz zaległości, a grzbiety patrzą na Ciebie z półki z wyrzutem. Co zrobić, jak nie ma czasu? Może na przykład wyłącz na chwilę Netflixa, albo przestań przeglądać Instagrama i zasypywać znajomych głupimi memami. Czas przejrzeć leżaki regałowe, ooo a co to tu wypadło? Kod do Legimi. No jasne, dołóżmy sobie kolejnych lektur, łiiii! Czytanie jest takie super...

Po prostu delektuj się chwilą

Obraz
Przychodzi ten czas, w którym musisz powiedzieć sobie: dość. Wolny dzień, w którym postanawiasz sobie: reset. Rzucasz wszystko, nie robisz planów, nie nastawiasz budzika, stop! Ty dziś odpoczywasz! Oczywiście o ile nie obudzą cię hałasy z zewnątrz, mknące po progach tiry, piaskarki. Może jeszcze uda ci się przewrócić na drugi bok, zamknąć oczy i złapać sen... o ile nie zapomnisz dzień wcześniej wyłączyć tego cholernego budzika. Dobra, olać spanie, sen jest dla słabych, szkoda dnia! Wyskocz z łóżka, wmów sobie super spanko, żeby zadziałać na psychikę i uśmiechnij się do swego odbicia w lustrze. Do tego rozczochranego potworka, z odbitą na policzku poduszką i w wytartych spodenkach.  Przecierasz leniwie oczy (ludzie, ja mam tam piasek czy kamienie?!), idziesz włączyć wodę w czajniku i otwierasz szafkę po puszkę, bo mogę wszystko, ale najpierw kawa! Może trochę poćwiczę? Jakieś przysiady, albo chociaż skłony... oho! to nie był dobry pomysł zginać się w kuchni. Masujesz g...

Cześć, nie zbieram kubków od... o, jaka ładna filiżanka!

Obraz
Zbieractwo znane nam jest od zarania dziejów. Mamy to po prostu we krwi.  Znaczki, figurki, książki, kapelusze, muszelki, ..., i oczywiście:  kubki. Wszelakie. Z napisem, bez. Zdobione, gładkie. Duże i małe. Białe, czarne, kolorowe. Może ze śmiesznym napisem pod spodem? Albo te zmieniające kolor? Albo te w kształcie kota czy jednorożca?! Shut up and take my money! Każdy większy lub mniejszy książkowy freak zna tę nieodpartą potrzebę posiadania w zasięgu dłoni jakiegoś napoju. Miłośnicy kawy i herbaty (w okresie zimowym spróbuj nie wypić gorącej czekolady...!), wiedzą też i jest to dla nich naturalna rzecz, że pić swój ulubiony trunek należy w ulubionym kubku. Który to codziennie jest inny.  A wiadomo, że jak przyjdzie nowy, to ma zawsze pierwszeństwo.  No i zawsze się znajdzie jakiś nowy... Zawsze. Nigdy ich dość. Nigdy nie brakuje miejsca na kolejny.  Nigdy też nie odmówisz sobie w sklepie, a jak dotkniesz za uszko, okaże się jak leż...

Postanawiam nie podsumowywać

Obraz
Generalnie rzecz biorąc sprawa ma się tak: Jak co roku, o tej samej porze, kiedy opadnie już smród po fajerwerkach, kiedy każdy szuka swego portfela i psa, bo nie pomyślał wcześniej, żeby zabezpieczyć zwierzaka, nadchodzi ten  czas na super postanowienia . Ale takie wiecie - naprawdę super. Jedyne, wyjątkowe, świetne cele, które chcemy osiągnąć i które pomogą nam się wspiąć na szczyt. Tym razem nam się uda. To będzie ten rok! Bo w tym nowym roku nie zapomnę o pompkach po dziesięciu dniach, bo tym razem pojem owsiankę dłużej, niż tydzień, bo tym razem naprawdę będę się sumiennie uczyć słówek i w końcu ogarnę ten hiszpański. Przecież czekałam dwanaście miesięcy, żeby podsumować wszystkie inne genialne pomysły, podliczyć przeczytane strony i ocenić obejrzane filmy. To jest ten właśnie czas, kiedy ogarniamy na szybko stół do wigilii, sałatki na sylwka i dwunastomiesięczne zajęcia, które kochamy i które są naszym hobby , żeby potem rozliczać się z nich w excelu na wszystkic...

Wymień baterie w ledach, gwiazdka is coming

Obraz
Pierwsze płatki śniegu nie zdążyły jeszcze spać na ziemię, gdy były już na stories tysięcy osób. Temperatura nie zdążyła spać niżej, niż do minus dwóch, a wkoło już gorąca atmosfera zimy.  Kolejki do wymiany opon. Kolejki po toster w promocji. Kolejki do kolejki, żeby stanąć w kolejce. W tym całym szale, ogólnym rozgardiaszu i szalonej bieganinie za wszystkim , są na świecie ludzie, którzy spokojnie podchodzą do tematu świąt, zimy i w ogóle.  Stare, poczciwe, książkowe mole. Rozkładają powoli koc.  Gniotą go lekko, układają po boku. Tak, żeby nie zasłonić całkiem poszewki w listki. Obok kładą drewnianą deskę. Nie pasuje, leci na bok. Podstawka ala drzewo? Bingo! Kubek z kawą/herbatą. Najlepiej czekolada. Posypana piankami. Kubek wiadomo, że z napisem Baby it's cold outside? (Jak to wzięłaś inny? No idź zmień!). No powycieraj ten blat z czekolady, jak nie idzie przelać bez rozlania. Co to za frajda, nie? Dobra, wracaj na stanowisko....

Jak nie robić reklamy

Obraz
Wiecie, co mnie najbardziej bawi? Bo już nawet nie dziwi czy szokuje, ale po prostu śmieszy? Fakt, że ostatnio wielkie instagramowe Mole tak biadolą, że „ludzie czytają byle co”, że „jak my możemy promować te czytelnictwo i książki, żeby inni lubili” skoro „wszędzie tylko wszystko dla współprac i reklamy gniotów” i ohoho.  Kur-wa.   Skoro większość tych ekspertów twierdzi, że czytanie to przyjemność, to jak można krytykować czyjeś wybory i gusta, skoro dla każdego słowo „przyjemne” znaczy co innego - ktoś lubi orzechy, a ktoś inny je tylko drożdżówki, więc tak samo ktoś będzie czytał z przyjemnością kryminały, a ktoś inny znów tylko np. romanse. Są ludzie, którzy czytają po trochu wszystkiego; super. Są tacy, co z kolei mają określone gusta (ja np. nie czytam horrorów, bo nienawidzę się bać!), i to też jest super.  Dlaczego? Bo to jest TWÓJ CZAS wolny na czytanie i robisz z nim co chcesz. Równie dobrze możesz słuchać wtedy muzyki, oglądać seriale, uprawiać sport...