SAMOTNY WILK - JO NESBO


pov: nowa książka Nesbo! 

dwa dni później: kac książkowy

 

Wszystko co dobre... wciąga i kończy się szybciej, niż byśmy chcieli. Prosty przepis: przeszłość z traumą, policjant z problemami, ten zły z wyobraźnią. I autor, który mnie jeszcze nie zawiódł. Nikt tak pięknie nie ubiera w słowa smutnych historii jak Nesbo. Wydobywa z bohatera, z samego dna czeluści jego cierpienia, smutek. Rozlewa ból na całą jego postać. Macza w nim każdy uczynek, wyznacza każdy krok, niczym szlak na mapie. Prowadzi krętą ścieżką ku... odkupieniu? Czy istnieje czynność, która oczyści człowieka z bólu straty? Czy najgorsze uczynki można wytłumaczyć odwetem? Czy w końcu sam odwet daje satysfakcje?

Czasu cofnąć się nie da. 
Zmierzamy się z każdą kolejną dobą, a przykre doświadczenia oddziela od nas po prostu coraz większa liczba dni. Mogą przyblaknąć, ale nie znikną. Podsycane tęsknotą. I żądzą zemsty.

Przestałam się już zastanawiać jak to możliwe, że takie historie łapią za serce. Czy to podświadome współczucie, bo przecież każdemu z nas mogą kiedyś puścić hamulce? Czy każdy człowiek ma swoją granice, swój próg, za który nawet nie zerknie... do momentu aż. Aż coś się zdarzy i nas za ten próg pchnie.

Smutna opowieść.

Na siłę można by powiedzieć, że dająca nadzieje, że jednak można ruszyć dalej.

Wszystko jednak zależy, kto stawia kroki i jaki kierunek obiera. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"W mojej rodzinie każdy kogoś zabił" - Benjamin Stevenson

PRZYGODY CZWARTKOWEGO KLUBU ZBRODNI