Marzenia z papieru

Zaczyna się niewinnie.
Ktoś tam polecał, widziałaś reklamę, może mignęło ci wideo w internecie. 
Myślisz sobie dobra, spróbuję. 
I przepadasz.

Po pierwszym odcinku masz mieszane uczucia. Czujesz lekkie zagubienie, ale zaciekawiła cię akcja. Po drugim i trzecim odcinku zaczynasz żywić sympatie do bohaterów, myślisz jak wyglądałabyś w takiej krótkiej fryzurze, trochę cię irytują niektóre wątki, ale wszyscy krzyczą oglądaj!!!
Gdzieś pod koniec sezonu już wiesz, że mieli rację. 
 
Kończysz część pierwszą, druga zleci nie wiadomo kiedy, bo tak dynamicznie rozwija się akcja i tak bardzo zżera cię ciekawość, że nie umiesz powiedzieć sobie stop - i dochodzisz do finału.
To już ten etap, kiedy pomagałabyś włamywaczom jako ochotnik i byłabyś współpracownikiem miesiąca, bo tak bardzo zżyłaś się z nimi, choć drażni cię u niektórych niewyparzony język i wkurzasz się, że rujnują plan Profesora, ale spoko, bo przecież on lata na schadzki, więc cóż. Akceptujesz, że to serial tylko o ludziach.
I aż o ludziach.
O emocjach. 
Wielkim stresie.
Wielkich marzeniach.
A życie weryfikuje wszystko po swojemu.
 
from rponline  *
Dlatego nie idzie im jak po maśle. Nic nie jest czarne, albo białe. Emocje sięgają zenitu, puszczają hamulce, nerwy. Możesz wiele przejść i poświęcić masę czasu na przygotowanie się, a jeden krok, jedna minuta, mogą zniweczyć wszystko. 
Nawet mając najlepszy plan, musisz zakładać, że wszystko może wziąć w łeb. 
Musisz też założyć, że będziesz walczyć do końca.
Nie poddasz się. 
Bo stawka jest za duża. 

Jak nie chcesz się wkręcić i chodzić po mieście nucąc bella ciao, bella ciao..., to nie zaczynaj Domu z papieru.
J.
 
 
*[ Źródło zdjęcia: https://rp-online.de/panorama/fernsehen/haus-des-geldes-staffel-3-startet-heute-bei-netflix_aid-44212541 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć, miło mi Cię gościć w moich skromnych progach!

Marzenia z papieru

Zaczyna się niewinnie. Ktoś tam polecał, widziałaś reklamę, może mignęło ci wideo w internecie.  Myślisz sobie dobra, spróbuję.  I pr...