niedziela, 5 czerwca 2016

"Najeźdźcy" Johna Flanagana

Źródło: http://ksiazkopedia.wikia.com
Druga część serii Drużyna to dalsze losy bohaterów drużyny Hala. Czaple ruszają w pościg za złodziejskim piratem, aby odzyskać nie tylko najcenniejszy klejnot Skandian, ale i własny honor. Czy młodemu skirlowi uda się dogonić i pokonać Zavac'a? 

Po Wyrzutkach, pierwszej części serii, zrobiłam sobie bardzo długą, bo roczną (!), przerwę od przygód młodych Skandian. Nie wiem w zasadzie dlaczego, bo jak tylko zobaczyłam Najeźdźców na bibliotecznej półce to trzy popołudnia później byłam już po lekturze, a teraz czytam kolejny tom. Drugi tom serii jest jeszcze bardziej dynamiczny, pełen akcji, humoru i przygód niż pierwszy. Flanagan znów daje popis swym umiejętnościom i znów nie możemy (a nawet nie chcemy!) oderwać się od lektury. 

Podobnie jak w Zwiadowcach, akcja powieści rozgrywa się w kilku miejscach i różne wydarzenia przeplatają się ze sobą, tworząc szlak dla głównych bohaterów książki. W Najeźdźcach pościg za piratami złączy się z najazdem na miasto Limmat, a za plecami Hal i jego załoga mają jeszcze wysłaną przez Eraka drużynę Svengala. Jak zawsze wszystkie "poboczne" wydarzenia zgrabnie zaprowadzą nas do kulminacyjnego wydarzenia, jakim w tym przypadku będzie odbicie miasta z rąk łupieżców. 

Tak to już chyba jest z tym Flanaganem, że jak raz zacznie się go czytać to człowiek ma ochotę na więcej... Dobrze, że autor ruszył z tą drugą serią, bo uschłabym czekając na kolejne tomy Zwiadowców! A Drużyna jest równie dobra i o tyle ciekawsza, że możemy lepiej poznać zimnych i silnych Skandian, co dla mnie jest dużym atutem tych książek, bo w serii o Zwiadowcach poznajemy ich tylko części, stanowczo za mało jak na takie barwne postacie!

Polecam młodym przede wszystkim, ale i starszym, którzy lubią takie powieści - każdy znajdzie tu coś dla siebie. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz