środa, 27 kwietnia 2016

Zmiany, nowości, powroty

 

Po trudach i znojach LinkWithin zgodził się jednak zadziałać na moim blogu, a jak już powiedziałam a, to postanowiłam też przenieść dyskusję pod postami na Disqus. Także teraz oprócz rozmów o notkach bieżących, pod każdym postem losowo czeka na Was propozycja innych moich wypocin. ;-) Natomiast nad postami podziwiać możecie piękne zdjęcie autorstwa Justyny - dziękuję za pamięć, jestem zauroczona, totalnie mój klimat!

Jeśli jesteśmy przy nowościach to skusiłam się ostatnio na książkę Marii Konnikovej Myśl jak Sherlock Holmes. Skusiłam się wiadomo chyba czemu, a raczej, przez kogo. Postać genialnego detektywa ułatwiła mi decyzję, sama książka też mnie zaciekawiła, mam nadzieję, że się nie zawiodę! Z kolei młodszemu rodzeństwu kupiłam mały poradnik z zakresu retoryki Michała Rusinka i Anety Załazińskiej Co ty mówisz?! Magia słów, czyli retoryka dla dzieci. Przyznam szczerze, że sama też go przeglądam i muszę powiedzieć, że to naprawdę dobra książka dla dzieci i młodzieży, która często nie potrafi się wysłowić, albo ma do powiedzenia dużo, ale nie wie jak przedstawić swoje racje. Ciekawa, dobrze przemyślana i napisana książka.


A skoro o dzieciach i młodzieży mowa to młodsza siostra wykorzystała moją ostatnią wizytę w bibliotece i poprosiła o kolejne przygody Lassego i Mai. Z regału wybrałam jej więc Tajemnicę kawiarni i Tajemnicę biblioteki, które przeczytała chyba w godzinę. Duża czcionka, ilustracje, ciekawa fabuła. Wspominałam Wam już kiedyś o tej detektywistycznej serii dla dzieci i podtrzymuję swoje zdanie, że to naprawdę fajna seria dla młodych Sherlocków! 

 

W ostatnim tagu narzekałam na brak czasu i stertę książek czekających na swoją kolej, a dzisiejszy ranek przy kawie umiliłam sobie książką Doktor Dolittle i jego zwierzęta. Ach, powrót do moich czytelniczych korzeni! Nie wiem czy to była moja pierwsza książka, ale na pewno pierwsza po której wróciłam do biblioteki po kolejną. Nie pamiętam już nawet czemu tak lubiłam tę historię, ale mam do niej jakiś taki sentyment, gdzieś tam w zakamarkach pamięci czają się poszczególne obrazy i postaci. Ogólnie to książka baaardzo godna polecenia dla najmłodszych, klasyka literatury dziecięcej i po prostu: dobra przygoda. 

Także tak, poza zgłębianiem sztuki retoryki ;-) poznaję też techniki genialnego detektywa i powoli zabieram się za kolejną książkę z półki. Może tym razem dla odmiany fantastyka, hm.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz