środa, 17 lutego 2016

"Więcej krwi" Jo Nesbo

Po lekturze Krwi na śniegu czekałam na kolejną część bardzo ciekawa jaki pomysł na dalszą historię ma autor i... w sumie to zdziwiłam się bardzo mocno, bo jedynym łącznikiem w Więcej krwi jest tu po prostu główny szef mafii - Rybak, a pojawia się w książce tylko we wspomnieniach naszego bohatera Jo... Ulfa, Ulfa! Sama książka jest zbliżona do części pierwszej pod względem budowy i rozwoju wydarzeń, ale moim zdaniem jest lepsza. W zasadzie wpisana jest w kategorie kryminał/sensacja/thriller nie wiadomo z jakich względów, bo w swym klimacie bardziej przypomina przypowieść, psychologiczną powieść i po trochu nawet biografię. Takie oto coś, ciężkie do nazwania po imieniu, ale lekkie i przyjemne w odbiorze. Nesbo już tak ma - co by nie pisał to wciąga.  


Ta krótka, życiowa, świetnie napisana powieść to propozycja nie tylko dla fanów kryminału czy/i/lub autora. Bliżej tej książce w stronę obyczajówki ze zwrotami akcji i momentami gdzie autor mistrzowsko (jak zawsze) wodzi nas za nos budując napięcie, co tylko dodaje książce smaczku. Więcej krwi różni się od swojej poprzedniczki, moim zdaniem, na lepsze. Czytało mi się to naprawdę dobrze, aż szkoda, że takie krótkie. Cóż, pozostaje mi nadal czekać na kolejne przygody Hole'a! No i w kwietniu Nesbo ma odwiedzić Wrocław!!

8 komentarzy:

  1. No proszę, znów kusisz książką Nesbo, a ja wciąż nic nie czytałam tego autora. Może w końcu się zmotywuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jaaa, weź! Skuś się na jedną i potem pójdzie już jak z płatka :- )

      Usuń
  2. Skoro książka jest lepsza od pierwszej części, to muszę przyspieszyć jej przeczytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu sięgnąć po książki Nesbo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Nesbo całym sercem! <3
    A.

    OdpowiedzUsuń