środa, 3 lutego 2016

"Granice szaleństwa" Alex Kava

Serię z udziałem Maggie O'Dell postanowiłam kontynuować w dalszym ciągu na ślepo, w sposób absolutnie spontaniczny i na chybił trafił, więc po tomie ósmym i szóstym wzięłam się za czwarty i nie wiem jak to jest, że każda kolejna książka Kavy podoba mi się coraz bardziej! Choć może to nie brzmi dobrze, bo w końcu w każdym tomie "bohaterem" jest popaprany psychopata zabijający niewinnych ludzi, ale historie są tak świetnie skonstruowane i napisane, że tematyka i obrzydliwe nawet opisy nie zrażają mnie do sięgnięcia po kolejne części.


Wszystko zaczyna się od Joan, zakompleksionej kobiety z nadwagą i słabą wolą, która rusza na spotkanie z tajemniczym znajomym z internetów. Kiedy kobieta znika, jej psycholog dzwoni do swojej przyjaciółki agentki i prosi ją o pomoc. Tym razem agentka O'Dell staje naprzeciw człowiekowi, który nie działa schematycznie jak inni seryjni mordercy. Nie chwali się swymi trofeami i gdyby nie przypadkowe odkrycie miejscowych w kamieniołomach - nikt nigdy nie dowiedziałby się o zamkniętych w beczkach ciałach. Ciałach pozbawionych różnych organów... Odkrycie to powoduje panikę nie tylko wśród mieszkańców i w mediach, ale głównie sieje zamęt w głowie sprawcy.

Cała ta sprawa jest obrzydliwie paskudna, ale z psychologicznej strony jest to arcyciekawe, a dodatkowym plusem jest poznanie sposobu myślenia mordercy, bowiem co kilka rozdziałów możemy spojrzeć na sprawę jego oczyma. Jakie by jednak nie były motywy szaleńca giną niewinni ludzie, a z każdym kolejnym krokiem policji w tej sprawie paranoje sprawcy pchają go do kolejnych czynów i zbrodni. Czy agentka O'Dell zdąży odnaleźć Joan na czas?

Jak napiszę, że to lekki i przyjemny kryminał to chyba mnie wyślą na badania, ale powieść jest napisana tak, że na prawdę czyta się ją szybko i lekko (polecam nie jeść w tym czasie), a w porównaniu do innych autorów tego gatunku - nie jest tak straszna czy coś. Więc wielbicielom polecam na pewno, początkującym jeszcze mocniej, a reszcie mówię: a co tam, skuście się, bo dobra Kava nie jest zła!

2 komentarze:

  1. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po jakąś książkę Kavy właśnie ze względu na to, że czyta się ją lekko, a stron ubywa w zastraszającym tempie, mimo że to historie o seryjnych mordercach :P W każdym razie staram się iść chronologicznie, więc jeszcze tom 3 przede mną i dopiero potem "Granice szaleństwa" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie wiem po jaki następny sięgnę..:D

      Usuń