sobota, 1 sierpnia 2015

JEDEN DZIEŃ - David Nicholls

Wiele może się zdarzyć w jeden dzień...
David Nicholls napisał książkę jakich wiele. O miłości, przyjaźni, kłodach rzucanych nam pod nogi przez życie. Stworzył historię miłosną dwojga ludzi, którzy odnajdywali się przez prawie dwadzieścia lat. Co mnie więc skłoniło do przeczytania takiej powieści? Nie mam pojęcia, czy skusiła mnie okładka, czy to za sprawą tego, że ostatnio nazwisko autora obijało mi się często o uszy (właściwie to o oczy). Faktem jest, że historia Em i Dex tak mnie wciągnęła, że nie umiałam oderwać się od książki. Dzięki Bogu Nicholls został pisarzem, bo cholernie się do tego nadaje.
Akcja powieści toczy się podczas tytułowego jednego dnia. Co roku 15-go lipca towarzyszymy naszym bohaterom i dowiadujemy się co u nich słychać. Wiecie, na takiej zasadzie, że w tym jednym dniu podsumowany jest zeszły rok i opisana ich obecna sytuacja. Na początku było to dla mnie trochę irytujące, że wiemy tylko tyle, że tak mało, że tylko ten dzień, ale szybko spodobał mi się taki zabieg. Dzięki niemu wydarzenia są uporządkowane i konkretne, takie roczne podsumowanie jest lepsze niż dzienne opisywanie "trudów" bohatera.
Wielkie ukłony dla mężczyzny, który napisał tak emocjonalną powieść. Nie wszystko mi się podobało, nie ze wszystkim bym się zgodziła, ale muszę oddać tej książce to, że jest bardzo prawdziwa i życiowa. Wszystko to napisał i opisał w sposób przyjemny dla czytelnika, tak że lektura tej książki jest świetnym wyborem dla wszystkich lubiących czytać i naprawdę nie wiadomo kiedy mija nam te czterysta stron.
Podsumowując: polecam! Bardzo mocno, szczerze i naprawdę, bo historia jest ciekawa i warta poznania, choć momentami smutna i wkurzająca, ale na pewno nie pozostawi nas bez żadnego odzewu. Jeden dzień to książka o całym życiu, które nie zawsze przebiega tak, jak to sobie wymarzyliśmy. Jeden dzień pokazuje jak wiele może się zmienić w ciągu roku, dnia, godziny. I pokazuje, jak duży wpływ na to mamy.
Rany, właśnie wychwaliłam powieść obyczajową! Koniecznie czas na jakieś fantasy...

6 komentarzy:

  1. Mi bardzo podobał się film, i ciągle widziałam tę książkę na wyprzedażach, ale nigdy się nie skusiłam i widzę, że to mój błąd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o filmie nawet nie wiedziałam , ale książka mnie bardzo intrygowała! :-)

      Usuń
  2. Swego czasu chodziła za mną ta książka, ale jak pomyślałam, że bohaterowie przez lata nie są w stanie się zdecydować czy być ze sobą, czy nie, to odpuściłam, bo stwierdziłam, że w trakcie czytania wybuchnę z tej irytacji nad ich zachowaniem. Jednak forma mnie ciekawi, jakim cudem udało się pisarzowi upchnąć wydarzenia w kilka "jednych dni" i stworzyć zajmującą historię. No i wygląda na to, że ostatecznie też się skuszę skoro ciebie tak wciągnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się z początku tym zrażałam, ale autor tak ładnie skleił tą historię, że naprawdę dałam się zauroczyć i ostatecznie książka podobała mi się bardzo :) Nie jest to typowe mdłe love story, a koleś naprawdę dobrze pisze.

      Usuń
  3. Ostatnio ciągle spotykam recenzje pozytywnie oceniające tę książkę, chyba i ja ją muszę w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń