środa, 8 lipca 2015

KRWAWY WĘZEŁ - Agustin Sanchez


Po Krwawy węzeł sięgnęłam głównie z powodu jednego słowa: Vilcabamba. Książkę kupiłam krótko po tym jak grałam w Tomb Raider Anniversary, więc nazwa ta była mi znajoma i jakoś tak dobrze mi się skojarzyła, równocześnie wzmogła też moją ciekawość odnośne tego inkaskiego miasta. Liczyłam na to, że po lekturze tej książki dowiem się o nim trochę więcej. Poza tym rzadko sięgam po przygodówki, a potrzebowałam wtedy jakiejś odmiany.

Nie zawiodłam się, przygoda inżyniera Sebastiana była naprawdę ciekawa i "złożona", bo akcja toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych, a zdarzenia z przeszłości mają oczywiście wpływ na teraźniejsze problemy bohaterów. Praktycznie od samego początku non stop się coś dzieje, nie było w tej książce zbędnych i nudnych wydarzeń, akcja jest wciągająca, pomijając pewne fragmenty śmierdzące historycznymi wywodami, których zazwyczaj nie lubię, ale tu było to do zniesienia przez tematykę Inków. Te stare cywilizacje zawsze mnie fascynowały, choć często gęsto były obrzydliwe (krwawe ofiary i takie tam, co nie).

Ogólnie rzecz biorąc to jest taka książka idealnie do polecenia na wakacje: przygoda, tajemnice z przeszłości, intrygi, pościgi, podróżowanie i odkrywanie nowych miejsc... Trochę jak taka wycieczka krajoznawcza z przewodnikiem, który opowiada miejscowe legendy. Osobiście polecam, tylko nie zrażajcie się od razu objętością, bo te 500 stron są naprawdę ciekawe :-)

6 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej pozycji, ale czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po lekturze nie będziesz tylko zawiedziona! :D

      Usuń
  2. Chętnie zaopatrzę się w taką powieść. Dawno nie czytałam nic przygodowego, więc ta książka wydaje mi się bardzo dobrą propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie tez rzadko sięgam po stricte przygodowe książki, nie wiem czemu, bo jak już jakąś czytam to zazwyczaj mi się podoba :D

      Usuń
    2. Mam podobnie :) Najczęściej jednak wybieram ulubione gatunki, bo na inne szkoda mi czasu, a potem okazuje się, że trzeba mieć odskocznię i czasami wyjść poza kryminały i thrillery :)

      Usuń
    3. Robię dokładnie tak samo :-) choćbym miała nie wiem ile do przeczytania, a kupię kryminał to wszystko inne czeka. Staram się to zmienić, choć z drugiej strony jak taka książka poleży to potem jest super zaskoczenie ;d

      Usuń