poniedziałek, 29 grudnia 2014

"Pani McGinty nie żyje" - Agata Christie

Pani McGinty nie żyje, James Bentley został skazany, nadinspektor Spence nie jest pewien jego winy i Hercules Poirot bierze sprawę w swoje ręce! Właściwiej: w obroty małych szarych komórek. Rozmową, podstępem, eksperymentem i dedukcją Mały Belg odkrywa prawdziwego mordercę. Po drodze ma miejsce jeszcze jedna śmierć, przeszłość nie chce odejść w zapomnienie, a ludzie uparcie nie chcą mówić co naprawdę wiedzą... Ciekawa sprawa: zawiła, choć wszystko wydaje się w niej takie proste: wszystkie poszlaki wskazują jednoznacznie na osobę lokatora starszej pani, nikt nie ma wątpliwości co do tego, że z chłopakiem na pewno jest coś nie tak, a sam podejrzany już wyglądem utwierdza w tym, że zawinił. Cała wioska postawiła już na nim krzyżyk, a jednak są osoby, które wydają się mieć inne mniemanie o skrytym, wystraszonym i mało zachęcającym do znajomości mężczyźnie. Jednakże ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Nie da się zwieść Poirota!

Detektyw jak zawsze pokazuje klasę i, cierpiąc ogromne męki niewygody, doprowadza sprawę do końca, ratując życie niewinnego człowieka i wskazując bezwzględnego mordercę. Sam nawet ociera się o śmierć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz